czwartek, 5 lipca 2012

Rozdział 1

-Dominika śniadanie! - krzyknęła mama.
-Już idę! – odpowiedziałam. Wstałam z łóżka, szybko wciągnęłam na siebie dżinsowe spodenki, czarną bokserkę, przeczesałam swoje średniej długości blond włosy i zbiegłam na dół po schodach.
Tata jak zwykle czytał poranną gazetę przegryzając Tosta, moja młodsza siostra Karolina w spokoju czekała na jajecznice, którą mama właśnie kładła na stole.
- Dzień dobry – powiedziała mama
- Dzień dobry. Mam takie jedno pytanko. Mogłabym iść dzisiaj do kina z Leną? Jest ostatni dzień wakacji. Proszę.
- Możesz. A, o której się spotykacie?
- Lena mówiła coś o 15.00. Chce żebym przyszła do niej do domu, a potem razem pójdziemy do kina.
- Ok.
Resztę śniadania przesiedziałam w ciszy. Karolina rozmawiała z mamą a jakiś temat, a ja rozmyślałam o tym, że mam już 16 lat a jeszcze nigdy nie miałam chłopaka.
Po śniadaniu poszłam do swojego pokoju i zaczęłam ćwiczyć grę na gitarze, następnie wzięłam krótki prysznic i zabrałam się do robienia make-up. Podkreśliłam oczy eyelinerem, przejechałam tuszem po rzęsach, przeczesałam jeszcze raz włosy i wyszłam do Leny. Po 10 minutach byłam u niej pod domem.
- Hej.
- Hej! Wchodź! - powiedziała Lena oczywiście z uśmiechem na twarzy. Rodzice Leny siedzieli na kanapie w salonie i oglądali telewizje.
- Dzień dobry!
- Cześć Domi! - powiedzieli równocześnie
- Na jaki film idziecie? – zapytała mama Leny
- W sumie to jeszcze nie wiemy. – odpowiedziałam
- Poczekaj chwile wezmę tylko torebkę i możemy iść. – powiedziała Lena i zniknęła gdzieś za ścianą w korytarzu.
                                                                         * * *
W kinie poszłyśmy na „Igrzyska śmierci”. Podczas oglądania filmu przyglądał mi się jakiś nieznajomy chłopak. Przystojny brunet, z pięknymi niebieskimi oczami. Gdy na niego popatrzyłam uśmiechnął się ukazując idealnie równe białe zęby.
- Chyba wpadłaś w oko tamtemu przystojniakowi. – powiedziała Lena tyrpiąc mnie równocześnie.
- Tak akurat. Mogłabym sobie pomarzyć….
Po filmie wróciłam do domu, oznajmiłam rodzicom, że jestem z powrotem  i poszłam do swojego pokoju. Podeszłam do łóżka i rzuciłam się na nie, cały czas myśląc o nieznajomym z kina. Gdy nagle poczułam ból. Oczywiście nie przewidziałam tego, że mogę uderzyć się o kant łóżka, rzucając się na nie. Cała ja….
Poszłam do apteczki, posmarowałam rękę maścią i owinęłam bandażem.
- Domi oglądasz ze mną kolejny odcinek Pamiętników Wampirów?- zapytała Karolina
- Jasne!
Uwielbiam pamiętniki wampirów. Mogłabym oglądać je cały czas. Ale nie dzisiaj. Dzisiaj obejrzę tylko jeden. Muszę wcześniej położyć się spać. Jutro pierwszy dzień w technikum. Nowa szkoła, nowi nauczyciele, nowi koledzy, paru znam ale nie za dużo. Będzie dużo nowych wrażeń. Mam nadzieję, że tutaj polepszy mi się szczęście w miłości…








_______________________________________________________


Komentujcie bo nie wiem czy dodawać kolejny rozdział!! :)

1 komentarz:

  1. Jak na początek super.
    Ciekawe, co wyniknie z tym brunetem.
    Zapraszam do mnie na
    http://pijana-szczesciem96.blogspot.com/
    Kasieq ;3

    OdpowiedzUsuń